Już drugi wpis dzisiaj.
Zamieszczam dwa białe wiersze o tematyce zimowej. Ten pierwszy jest moim ulubionym i mam nadzieję, że Wam też się spodoba.
1.
Moja twarz wystawiona do słońca
Nie odczuwa ciepła.
W lutym było za zimno
Żebym tak łatwo się teraz roztopiła.
Nie da się myśleć kostką lodu,
A właśnie w nią zamienił się mój mózg,
Więc wbijam puste, bezmyślne spojrzenie
W jasną, żółtą plamę na środku nieba.
Tik tak, południe dochodzi,
Za chwilę mój przyjaciel
Śnieg
Umrze.
2.
Wszystko białe,
Nie widać ulicy.
Dorośli, dzieci
Dziś różnicy nie widać.
Prośby i obietnice
Niczym się nie różnią,
Bo wszystkie są udawane.
Nie łudzę się, że słońce
Wpadnie z wizytą,
Bo jest tak samo samolubne
Jak wszyscy.
Podoba się?
Wpis z dedykacją dla Miyuki z amazing.mixxt.pl <3.
Pozdrawiam,
Diane Veline
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz